Print Shortlink

Wystąpienie na 33. posiedzeniu Senatu RP – 14 maja 2009r.

Senator Edmund Wittbrodt:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Senator i Panowie Senatorowie! Panie Ministrze!
Zacznę może od tego, że my nie po raz pierwszy zajmujemy się tego rodzaju dokumentem, jakim jest roczna strategia polityczna Komisji Europejskiej. To już jest nasza trzecia dyskusja na ten temat, już dwa razy odnosiliśmy się do takiego dokumentu, na inne lata. Nie zmieniło się jedno. Autorem tego dokumentu jest Komisja Europejska i to co, zawsze się powtarzało, to było narzekanie, że właściwie na posiedzeniu Senatu nie ma przedstawiciela autora, nie ma członka Komisji Europejskiej, który mógłby najlepiej wyjaśnić to, co autor miał na myśli. Bo okazuje się, że dokument, który jest nam przedstawiany, zawsze ma dość ogólny charakter i jeżeli są pytania szczegółowe, to trudno komukolwiek, nawet przedstawicielowi rządu, odpowiadać na nie.
Szanowni Państwo, ja nie będę szczegółowo omawiał tego dokumentu, wszyscy państwo macie go w formie pisanej. Jest to tekst, który ma nazwę: „Komunikat Komisji do Parlamentu Europejskiego, Rady Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów”. Jest to dokument o numerze, symbolu COM (2009) 73. Roczna strategia polityczna na rok 2010 jest kontynuacją strategii, którą zawsze przygotowuje Komisja Europejska na swoją pięcioletnią kadencję. Ostatni taki długoterminowy dokument nazywany jest „Cele strategiczne na lata 2005-2009” i ma takie podhasło „Europa 2010: Partnerstwo dla odnowy europejskiej”, są tam też takie trzy hasła „Dobrobyt, solidarność i bezpieczeństwo”. Ale ten zakres dokumentu, który teraz rozpatrujemy, właściwie wychodzi poza ten pięcioletni okres i dotyczy czasu, w którym będzie funkcjonowała nowa Komisja Europejska. Można by to więc traktować jako pewne przesłanie dla nowej Komisji i można mieć nadzieję, że Komisja, która zostanie powołana w końcu tego roku, przyjmie te cele i, gdy będzie ustalała swoją strategię na okres od 2010 do 2014, uwzględni te elementy. Zresztą taka była dotychczasowa praktyka. Mnie się wydaje, że istotne byłoby też, żeby z tego punktu widzenia przyjrzeć się, jak zostały zrealizowane takie długookresowe, pięcioletnie zamierzenia. Moim zdaniem istotna byłaby więc debata na temat realizacji strategii dotyczącej minionych pięciu lat.
Komisja Spraw Unii Europejskiej miała swoje posiedzenie w dniu 6 maja bieżącego roku. Myśmy się zapoznali z tym materiałem, a także z materiałem, który zawierał stanowisko rządu. Na posiedzeniu był obecny pan minister, który przedstawiał nam stanowisko rządu. Po dyskusji właściwie zgłaszaliśmy tylko swoje uwagi, które zresztą pokrywały się w dużej części z uwagami rządu do tej strategii.
Ogólnie można powiedzieć, że strategia ta jest zgodna z tym, co dotąd realizowano, że wszystkie te wcześniej określane priorytety są tutaj zachowane. A więc podkreślano, że niezwykle ważną, strategiczną, kluczową sprawą jest poprawa sytuacji gospodarczej i społecznej. Kwestie klimatyczno-energetyczne też uznane są za strategiczne, jedne z najważniejszych. Istotna jest też sprawa działania Unii na zewnątrz, czyli te wszystkie kwestie związane z globalnym oddziaływaniem Unii. Tutaj podkreśla się znaczenie, można by tak hasłowo powiedzieć, unii obywateli, czyli wszystkich kwestii związanych z bezpieczeństwem, sprawiedliwością, migracjami, tych, które są odczuwane w coraz większym stopniu. Po raz kolejny jest też mowa o lepszych regulacjach prawnych i w ogóle większej przejrzystości działania Unii Europejskiej i prawa, które jest wprowadzane i stosowane w Unii Europejskiej.
My w komisji za szczególnie istotne – to było podkreślane w wystąpieniach – uznaliśmy kwestie związane z tym pierwszym strategicznym celem, czyli to, co wiąże się ze wzrostem gospodarczym, z konkurencyjnością, to, co jest realizowane w Unii Europejskiej od roku 2000, a więc w ramach Strategii Lizbońskiej. Jest to przede wszystkim budowanie tej europejskiej przestrzeni badawczej – to było podkreślane w paru wypowiedziach – czyli sprawa ramowych programów badawczych, społeczeństwa wiedzy, co do którego podkreśla się, że w tej chwili kluczem do tego jest uczenie przez całe życie; to jest to, co dotyczy i programu Galileo, i to co… Jednym z elementów tej przestrzeni badawczej jest Europejski Instytutu Innowacji i Technologii. O tym myśmy tutaj już niejednokrotnie dyskutowali.
W tej strategii, Panie Senator i Panowie Senatorowie, jest też odniesienie do problemów nadzwyczajnych, jeżeli za takie uznać obecną sytuację kryzysową, kryzys ekonomiczny. W strategii mowa jest o planie naprawy gospodarczej, o tym, że trzeba dokonać przeglądu ram finansowych w Unii Europejskiej. Ale jest tam jeszcze coś, co jest istotne: podkreślenie potrzeby podejmowania wspólnych działań, tego, że kryzys ma charakter globalny, wobec tego, pomimo że poszczególne państwa tworzą plany radzenia sobie z tym kryzysem, nie osiągnie się sukcesu, jeżeli podejmowane działania nie będą zharmonizowane i wspólne.
Jest tutaj również mowa o tym, co nas czeka. Jak wiemy, coraz bliższa jest sprawa ratyfikacji i wejścia w życie traktatu z Lizbony. W związku z tym jedną ze spraw, którą trzeba będzie rozwiązać, będzie kwestia związana z przyjęciem takich regulacji, które spowodują, że nowe możliwości czy nowy sposób funkcjonowania Unii Europejskiej będzie zgodny z tym, co zawarte jest w traktacie z Lizbony.
Co do głosów, które się pojawiły w dyskusji, to można powiedzieć, że były podnoszone cztery grupy zagadnień. Zwrócono uwagę na brak bardziej konkretnych, dostosowanych do sytuacji kryzysowej planów. Przykładowo, była mowa o tym, że w Unii Europejskiej ma miejsce wzrost zatrudnienia. My o tym wiemy, faktem jest, że nastąpił wzrost zatrudnienia. Ale jeżeli przyjrzy się temu, uwzględniając dłuższą perspektywę, porównana przykład  lata 2006-2008, to widać, że przez dwa lata wzrost zatrudnienia był tylko nieco większy niż spadek, który jest związany z kryzysem. Ten kryzys i zwiększenie bezrobocia spowodowały, że dwu-, trzyletni dorobek Unii Europejskiej w tym zakresie został zaprzepaszczony.
Była mowa o potrzebie stworzenia oprócz europejskiego nadzoru finansowego systemu gwarancji bezpieczeństwa operacji finansowych.
W czasie tego spotkania padały też pytania dotyczące przeciwdziałania zagrożeniom ekologicznym, między innymi związanym z planowaną budową Gazociągu Północnego. To jest zresztą temat, który zawsze wraca, również na posiedzeniach naszej Izby. Jest tu jedna rzecz, która mnie się wydaje istotna, kluczowa. Państwo pewnie czytaliście informację o raporcie światowej organizacji związanym z ochroną środowiska, gdzie nie pozostawia się suchej nitki, mówiąc krótko, jeśli chodzi o kwestie związane z zagrożeniem ekologicznym wynikającym z tego, co znajduje się na dnie Morza Bałtyckiego. Być może spowoduje to, że jeszcze raz państwa, od których zależy decyzja, czy ten gazociąg będzie budowany, będą ją weryfikowały.
(Senator Czesław Ryszka: Jest budowany, a nie będzie.)
Proszę państwa, było pytanie na przykład o to, jak dokonać bilansu realizacji Strategii Lizbońskiej. Zresztą sam na posiedzeniu komisji zadałem takie pytanie i nadal je sobie zadaję, bo 2010 r. to już przyszły rok, a Strategia Lizbońska była pierwotnie planowana na okres 2000-2010. W ciągu tych dziesięciu lat mieliśmy osiągnąć pewne parametry, między innymi zmniejszyć bezrobocie do poziomu takiego, jaki był w Stanach Zjednoczonych, czyli do 3,5%. Wówczas w Unii Europejskiej bezrobocie było na poziomie 8%. Mówiło się o stawianiu na naukę, edukację, aktywnym oddziaływaniu na małe i średnie przedsiębiorstwa. Jeden z parametrów, który miał zostać osiągnięty, dotyczył inwestowania na odpowiednim poziomie w badania naukowe. Założono wtedy, że państwa członkowskie powinny inwestować w badania naukowe środki na poziomie 3% produktu krajowego brutto, a więc tyle, ile jest w Stanach i w Japonii. Ale okazuje się, że ten parametr w ogóle nie jest osiągany. Już nie mówię o Polsce, mówię o innych krajach Unii Europejskiej, naprawdę w niewielu z nich finansowanie badań jest na poziomie 3%. W Polsce to prawie się nie rusza z miejsca, bo mamy na to środki na poziomie 0,6-0,7% PKB, podczas gdy z budżetu – 0,30. Jak się patrzy na kolejne budżety, to mniej więcej na tym samym poziomie te wydatki się kształtują.
I to właściwie tyle, jeśli chodzi o to, co działo się na posiedzeniu komisji. Przewidujemy, że jeszcze pan minister przedstawi nam, jak wygląda ocena propozycji zawartych w zapisach rocznej strategii politycznej Komisji Europejskiej na rok 2010. Tak się składa, że wróciłem przedwczoraj z konferencji COSAC, która miała miejsce w Pradze. To była konferencja przedstawicieli komisji wyspecjalizowanych w sprawach unijnych. W końcowym stanowisku konferencji znalazły się dwa punkty, które odnoszą się do rocznej strategii politycznej Komisji Europejskiej. W punkcie pierwszym COSAC powtórzył, że zamierza regularnie dyskutować nad roczną strategią polityczną Komisji Europejskiej, bo ona jest takim pierwotnym, inicjującym źródłem informacji, niezbędnym dla efektywnej kontroli poprzez parlamenty narodowe tego, co dzieje się w Unii Europejskiej, ułatwia parlamentom wczesne angażowanie się w proces decyzyjny Unii Europejskiej. W drugim punkcie COSAC oczekuje, że Komisja będzie kontynuowała bieżący dialog polityczny z parlamentami narodowymi. Ta inicjatywa spotkała się z pozytywnym odzewem wszystkich parlamentów narodowych. Wyrażamy nadzieję, że Komisja Europejska w bieżących działaniach będzie liczyła się ze stanowiskami parlamentów narodowych, które są przekazywane poprzez konferencję COSAC i poprzez nas, bo my też mamy prawo zgłaszać uwagi. Liczymy na to, że  komisja uwzględni je podczas opracowywania dalszych działań.
Zakończę tym, co na początku powiedziałem. Otóż  te zapisy mają charakter dość ogólny. Trudno wchodzić w szczegóły i odpowiadać na pytania, kiedy nie ma autora. Ale rzeczywiście jest to pomocne, jeżeli wiemy, czym w kolejnym roku Komisja Europejska będzie się zajmowała, jakie kwestie będą kluczowe, bo wtedy działając w naszej komisji, możemy znaleźć odpowiednich ekspertów, specjalistów po to, żeby zdążyć w krótkim czasie przygotować stanowiska Komisji Spraw Unii Europejskiej, a tym samym wyrazić stanowisko Senatu. Dziękuję bardzo, Panie Marszałku. (Oklaski)