Print Shortlink

Debata nad Ustawą Budżetową – 7 marca 2002 r.

Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie! Szanowni Goście!

Budżet 2002 r. ma ograniczone możliwości i dużo o tym mówiliśmy. Pozostawia on też wiele do życzenia, o tym również była mowa, i ja właśnie do tego chciałbym się odnieść. Interesuje mnie w szczególności sfera budżetowa, w której, poza ubezpieczeniami społecznymi, poza obsługą długu publicznego, poza Funduszem Pracy, nastąpiły radykalne, istotne cięcia w pozostałych dziedzinach. Wydaje się, że nie została wykorzystana możliwość zastosowania pewnej strategii, gdyż nie wszystkie te inne dziedziny były w tej samej sytuacji w punkcie wyjścia. Między innymi dotyczy to oświaty, szkolnictwa wyższego i nauki, o czym mówił pan senator Adam Graczyński.

Oczywiście ubolewam nad tym, że nie ma możliwości realizacji drugiego etapu Karty Nauczyciela. Bardzo ubolewam również nad tym, że nastąpiło przesunięcie wprowadzenia drugiego etapu nowego systemu wynagrodzeń pracowników szkolnictwa wyższego. Wszyscy wiemy, że płace asystentów i adiunktów są niższe niż płace nauczycieli mianowanych. I chciałbym jednoznacznie powiedzieć pani senator Kurzępie, która mówiła o kłopotach z realizacją drugiego etapu Karty Nauczyciela, że te kłopoty były chwilowe i wszystko zostało zrealizowane po przyjęciu budżetu na rok 2001. Potwierdzenie tego otrzymałem również na tej sali, między innymi pan senator Piwoński stwierdził, że wszystkie zobowiązania wobec samorządów, łącznie z oprocentowaniem, nawet wtedy, kiedy nie były pobierane kredyty, zostały w pełni zrealizowane, również z odsetkami, które albo były albo też nie były fizycznie realizowane, ale samorządy otrzymały te zwroty.

Chciałbym powiedzieć, że środowisko jest jednak zawiedzione. Być może wynika to szczególnie z tego, że w trakcie kampanii wyborczej były składane liczne obietnice. Pani minister Krystyna Łybacka mówiła, że ten rząd i pani minister nie dopuści do tego, żeby ktokolwiek i w jakikolwiek sposób oszczędzał na edukacji. A tymczasem sytuacja, Szanowni Państwo, jest taka, że na przykład w szkolnictwie wyższym następuje dwuprocentowy nominalny wzrost środków przy 4,5% inflacji. A jeszcze większym problemem jest to, że to się dzieje przy siedmioprocentowym wzroście liczby studentów. W związku z tym następuje gwałtowny spadek środków na inwestycje, do poziomu 75%, i znaczny spadek środków związanych z wydatkami majątkowymi, rzeczowymi, do poziomu 67%.

I ta nieszczęsna oświata, o której bardzo dużo i dobrze mówiła pani senator Staniszewska. Ja również ubolewam nad tym, że na tę część, która jest niezwykle istotna dla budowania nowoczesnej edukacji, dla budowania społeczeństwa informacyjnego, bazującego na wiedzy, czyli na realizację zadania „Pracownie internetowe w szkołach” jest tylko 40 milionów zł. Jest to znacznie mniej niż w poprzednich latach i jest to znacznie mniej niż zrealizowano pomimo trudności w roku 2001.

Do tego wszystkiego, co mówiła pani senator Staniszewska, chciałbym jeszcze dodać, że w tej chwili sytuacja w Polsce jest taka, że około 60% szkół jest wyposażonych w pracownie komputerowe. One są różne, niektóre już są przestarzałe, jak to mówiła pani senator Staniszewska. Jest też tak, że w Polsce na jeden komputer przypada czterdziestu uczniów, podczas gdy w państwach Unii Europejskiej – dziesięciu uczniów, a w Stanach Zjednoczonych – pięciu uczniów. Myślę, że musimy zrobić wszystko, aby sprawy związane z budową pracowni internetowych wzmocnić i aby przeznaczyć na ten cel dodatkowe środki.

Pani senator Staniszewska pokazała jedno źródło zwiększenia środków na rozbudowę pracowni internetowych. Ja się pod tym podpisuję. Jest to źródło związane z reformą systemu oświaty. Wiąże się to z wydzieleniem środków specjalnie na ten cel, na pracownie internetowe.

Ja bym chciał również zaproponować drugie źródło. Jest to 10 milionów zł, które w budżecie przeznaczono na budowę Collegium Europejskiego w Gnieźnie. Dlaczego tak? Myślę, że w sytuacji, kiedy środków jest mało, trzeba wydawać je na te cele, które są istotniejsze. Budowa Collegium Europejskiego może poczekać rok, może poczekać nawet dwa lata. Wiąże się to również z tym, że jeżeli przeanalizuje się dokładnie budżet, to okaże się, że środki, które są przeznaczane na inwestycje w ośrodku poznańskim – myślę o Uniwersytecie imienia Adama Mickiewicza, o Morawsku i właśnie o Gnieźnie – a które posłowie dołożyli do finansowania inwestycji, wynoszą 70 milionów. Jest to kwota wielokrotnie większa od kwot przeznaczonych na inwestycje w innych ośrodkach w Polsce, bo zaraz za Poznaniem jest ośrodek krakowski, gdzie na Uniwersytet Jagielloński przeznacza się tylko 23 miliony zł.

I jeszcze jeden argument. W minionych dziesięciu latach, Szanowni Państwo, inwestycje poznańskie, skumulowane, stanowiły 13% wszystkich środków inwestycyjnych. Na drugim miejscu był Uniwersytet Jagielloński – 12%, na trzecim miejscu – Uniwersytet Warszawski, gdzie 10% środków skumulowanych w ostatnich dziesięciu latach to były inwestycje, podczas gdy pozostałe uczelnie w kraju przeznaczały na inwestycje w minionych dziesięciu latach od 0,01% do 3%. I myślę, że w tej sytuacji przeznaczenie dodatkowych środków na inwestycję gnieźnieńską jest nieuzasadnione. Ta inwestycja może być odłożona i wobec tego te środki można przeznaczyć właśnie na rozwój pracowni internetowych.

I ja taki dwupunktowy wniosek przekażę panu marszałkowi, gdzie jeden punkt jest dokładnie taki sam, jaki u pani senator Staniszewskiej, wobec tego podpiszemy się pod nim razem. Drugi punkt to te 10 milionów zł z Gniezna. Proszę bardzo, Panie Marszałku.

Chciałbym jeszcze dopowiedzieć, że podpisuję się pod tym, o czym wcześniej była mowa, że ta zmiana, którą proponuje komisja w punkcie ósmym dotyczącym możliwości sfinansowania Karty Nauczyciela z tych dodatkowych środków w poprzednim zapisie była lepsza. Podpisuję się pod tą propozycją. Dziękuję bardzo.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.