Print Shortlink

Pierwsze wystąpienie na 41. posiedzeniu Senatu RP – 7 października 2009r.

Senator Edmund Wittbrodt:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Panie Ministrze! Panie i Panowie Senatorowie!

Ja może zacznę od tego, że poinformuję Wysoką Izbę, iż nasza komisja, Komisja Spraw Unii Europejskiej, analizowała szczegółowo informację dla Sejmu i Senatu o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej na swoim posiedzeniu w dniu 23 września, w którym brał udział również pan minister, i na tym posiedzeniu omawialiśmy wiele kwestii poruszanych w tych dokumentach. Jednocześnie chciałbym poinformować Wysoką Izbę, że my nie tylko oceniamy tę informację raz na pół roku, ale również na bieżąco analizujemy wszelkie działania rządu w sprawach unijnych. Nasza komisja między innymi dwukrotnie w ciągu roku uczestniczy w spotkaniach z ambasadorem państwa, które objęło prezydencję, i ambasadorem państwa, które skończyło prezydencję, i wtedy mówimy o osiągnięciach minionej prezydencji i o oczekiwaniach wobec przyszłej prezydencji. Komisja nasza na bieżąco zajmuje się również informacjami rządu po każdym posiedzeniu Rady Europejskiej. Tak że my na bieżąco tę problematykę analizujemy.

Przejdę teraz do oceny prezydencji. No, pan minister bardzo szczegółowo omówił, jakie to były osiągnięcia, choć oczywiście nie wszystkie oczekiwania rządu polskiego i Polski były spełnione. My jesteśmy świadomi tego, o czym pan minister powiedział, tych problemów, które się pojawiły, a które były nieoczekiwane, problemu gazowego czy problemu Strefy Gazy, kryzysu ekonomicznego i tej zmiany rządu. To była prezydencja trudna, to jest oczywiste. Ale jesteśmy też świadomi tego, że prezydencje są niezwykle krótkie. I to, że my oczekujemy, że któraś prezydencja coś zaplanuje i to zrealizuje… To jest prawie nierealne, bo tego typu problemów się nie rozwiązuje w ciągu roku i najczęściej jest tak, że coś jest inicjowane w jednej prezydencji, dyskutowane w czasie kolejnej, a potem jeszcze w kolejnej, a dopiero potem problem jest rozwiązywany. Pan minister słusznie zauważył, że w tych nowych regulacjach będzie już formalnie funkcjonowała trojka, czyli będą to trzy państwa: to, które sprawowało, to, które sprawuje, i to, które będzie sprawowało prezydencję. Potem to będzie formalna trojka, ale już dzisiaj ma miejsce współdziałanie państwa sprawującego prezydencję z państwem, które w przeszłości sprawowało prezydencję, i z tym, które będzie sprawowało kolejną prezydencję. Tak że pewnego rodzaju ciągłość ma miejsce. I moim zdaniem to jest dobre, sprzyja tym działaniom o dłuższej perspektywie.

Nie ulega też wątpliwości, że prezydencja czeska osiągnęła pozytywny wynik. Pan minister mówił o tych różnych kwestiach związanych z ekonomią, energetyką, Partnerstwem Wschodnim. Zgadzam się z panem marszałkiem, że… Moim zdaniem my pilnujemy tego, dyskutując wszędzie gdzie się da na temat Partnerstwa Wschodniego, żeby te kwestie, które dotyczą praw człowieka, miały właściwy wydźwięk, dlatego że jednym z celów Unii Europejskiej jest promowanie właściwych standardów w zakresie praw człowieka i podstawowych wolności. I to w każdym działaniu Unii Europejskiej powinno występować, również, a może szczególnie, w przypadku Partnerstwa Wschodniego, ale nie na takiej zasadzie, że jeżeli nie będą przestrzegane te prawa, to wycofuje się to państwo, tylko na takiej, że muszą być podejmowane takie działania, żeby te nasze oczekiwania w tej materii były realizowane.

Również pozytywnie oceniamy te kroki, które dotyczyły działań antykryzysowych. Pan minister mówił o Recovery Plan, zresztą to dotyczy regulacji sektora bankowego, nadzoru finansowego… Mnie się wydaje, że ta kwestia bardzo ważna była wtedy, kiedy ten kryzys się nasilał i kiedy pojawiały się takie działania poszczególnych państw, szczególnie tutaj mowa o Francji, że państwa wycofywały się ze wzmacniania działań wspólnotowych na rzecz oddziaływania w poszczególnych państwach. I być może silne oddziaływanie Czechów wiązało się z tym, że groziło to przenoszeniem fabryk – to dotyczyło przemysłu motoryzacyjnego – z Czech do Francji. Wobec tego wydaje mi się, że tutaj bardzo ważne było stanowisko Wspólnoty, że te działania nie są dobre, że powinniśmy wzmacniać działania wspólnotowe. To oceniamy bardzo pozytywnie.

I wreszcie to, co dotyczy Strategii Lizbońskiej. Pan minister mówił o Europejskim Instytucie Innowacji i Technologii, mówił o tej Wizji 2020, ale została też podjęta inicjatywa „i2010”, która dotyczy społeczeństwa informacyjnego na rzecz wzrostu i zatrudnienia. Moim zdaniem tego rodzaju działania są niezwykle cenne, co z tego wyniknie, zobaczymy. Faktem jest, że Strategia Lizbońska, która właściwie kończy już swój żywot, bo ona była zaplanowana na lata 2000-2010, chyba jednak nie przyniosła oczekiwanych efektów i dlatego dzisiaj mówi się o odnowionej Strategii Lizbońskiej, czyli czymś, co po niej nastąpi. Ja wczoraj i przedwczoraj byłem na konferencji COSAC, spotkaniu przedstawicieli komisji spraw unijnych wszystkich państw Unii Europejskiej, i tam ta sprawa jest podkreślana, tam była o tym mowa, Szwedzi to proponują.

Ale była też mowa o strategii Morza Bałtyckiego i w dokumentach COSAC, w stanowiskach końcowych podkreślone są waga i znaczenie tej strategii, i znaczenie Morza Bałtyckiego, nie jako strategii konkurencyjnej wobec strategii innych regionów, na przykład regionu Morza Śródziemnego, ale jako równoprawnej, równoważnej strategii. Ponieważ to się znalazło w dokumentach COSAC, myślę, że potem działania będą takie, że te kolejne oczekiwane elementy, które mają wiązać się z tą strategią, będą tutaj dodawane.

Wracając jeszcze do komisji, powiem, że my te kwestie również szczegółowo dyskutowaliśmy, ale też dużo pytaliśmy o to, jakie możemy wyciągnąć wnioski dla naszej prezydencji. Chciałby poinformować, że wczoraj wracałem ze Sztokholmu z panem ministrem Dowgielewiczem i my przewidujemy spotkanie naszej komisji poświęcone tylko i wyłącznie tym sprawom, temu, jak Polska przygotowuje się do swojej prezydencji, i dyskusji nad tym, jakie powinny być priorytety naszej prezydencji. Tak że taka dyskusja jest przed nami.

I na koniec chciałbym jeszcze podziękować panu ministrowi za te materiały. One rzeczywiście są bardzo szczegółowe, bardzo precyzyjne. Z tych materiałów można wyciągnąć wiele wniosków co do tego, jak ta prezydencja przebiegała. I myślę, że również rola polskiego rządu w dyskusjach nad realizacją tego, co miało być realizowane w czasie prezydencji czeskiej, jest dobrze przez nas odbierana. Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.